Przy zakupie pelletu, węgla czy drewna w sieci najwięcej uwagi trzeba poświęcić nie cenie, ale sprzedawcy. Policja ostrzega, że schemat jest prosty: atrakcyjna oferta, szybka przedpłata i brak dostawy, a po kilku dniach telefon milknie.

Fałszywe ogłoszenia często wyglądają wiarygodnie. Mają zdjęcia, adres mailowy, numer telefonu, czasem nawet dane firmy. To nie wystarcza. Przed przelewem warto sprawdzić, czy firma naprawdę działa, czy podany adres istnieje, czy numer kontaktowy i skrzynka mailowa są powiązane z tym sprzedawcą, a zdjęcia lub opis nie krążą już na innych stronach.

Sygnałem ostrzegawczym powinna być wyraźnie zaniżona cena i nacisk na natychmiastową wpłatę. Bezpieczniej wybierać sprzedawców, których da się zweryfikować, a jeśli jest taka możliwość — płacić przy odbiorze, po sprawdzeniu towaru i warunków dostawy.

Jeśli pieniądze już zostały przelane, a opał nie dojechał, trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę Policji. To samo dotyczy ofert, które od początku wyglądają na próbę wyłudzenia.

źródło: Komenda Miejska Policji w Koszalinie – Portal polskiej Policji