W niewielkiej wsi Paproty, gdzieś między Sławnem a Darłowem, zamiast zwykłych upraw rosną żywe labirynty z wierzby. To gospodarstwo edukacyjne „W Labiryntach” – miejsce, gdzie kilkuhektarowy teren zamieniono w plac zabaw dla tych, którzy mają ochotę na coś więcej niż standardowe atrakcje nadmorskie. Wioska Labiryntów i Źródeł to pomysł sprzed kilkunastu lat, który sprawdził się na tyle dobrze, że dziś przyjeżdżają tu wycieczki szkolne z całego Pomorza.
Wioska która wyrosła z labiryntowego pomysłu
Historia Paprot jako wioski tematycznej zaczęła się od projektu Wacława Idziaka, twórcy koncepcji Wiosek Tematycznych. Lokalni rolnicy stanęli przed wyborem – albo dalej kombinować jak utrzymać gospodarstwo w czasach spadających dochodów, albo spróbować czegoś zupełnie innego.
Wybór padł na labirynty, co wcale nie było przypadkowe. Sama wieś ma nieregularny układ – rzeźba terenu, lasy wokół i naturalne kształtowanie przestrzeni sprawiły, że drogi i ścieżki między gospodarstwami tworzą skomplikowany, labiryntowy wzór. Do tego pradolina rzeki Grabowej, źródła i torfowiska. Ktoś wpadł na pomysł, żeby to wykorzystać i stworzyć specjalizację opartą właśnie na labiryntach i wodzie.
Dziś na polach przyległych do wsi rosną labirynty z wierzby energetycznej – jest ich pięć różnych typów. Dwa bałtyckie, jeden klasyczny i dwa błędniki. Wierzbę posadzono w ramach projektu odnawialnych źródeł energii, więc poza funkcją turystyczną ma też ekologiczny sens.
Paproty przed wojną miały własny wodociąg z wieżą ciśnień, co świadczyło o zamożności dawnych mieszkańców. Wieś nigdy nie została skolektywizowana po wojnie, a do dziś można tu zobaczyć charakterystyczne szachulcowe zabudowania gospodarcze typowe dla tego regionu.
Co konkretnie czeka na odwiedzających
Wizyta w Labiryntach Paproty to nie spacer po zielonych korytarzach dla zdjęcia na Instagram. Cała zabawa opiera się na grach terenowych prowadzonych przez animatorów, więc trzeba się nastawić na aktywność.
Przygoda zaczyna się na terenie samego gospodarstwa. Grupy dzielone są na zespoły, które dostają pierwsze zadanie – zbudowanie własnego labiryntu z klocków. Pierwszy zespół, któremu się uda, rusza przez las do prawdziwych, wierzbowych labiryntów.
Tam czeka gra „O czym szumią wierzby” – seria zadań, które wyznaczają drogę przez teren. Wszystkie zespoły spotykają się na łące w pradolinie rzeki Grabowej, gdzie rozgrywa się kolejna gra – „Paprockie zwierzaki”. To zabawa w wielkim labiryncie typu błędnik, która ma rozgrzać uczestników przed walką o zdobycie labiryntowej wieży stojącej przed nim.
Poza labiryntami można zagrać w grę gospodarską, poznać lokalne gatunki roślin i zwierząt. Na zamówienie organizatorzy przygotowują też pole do dyskgolfa – tej amerykańskiej gry, która u nas dopiero nabiera popularności. Gospodarstwo organizuje pikniki szkolne, urodziny z grami terenowymi, imprezy integracyjne dla firm i różnego rodzaju eventy.
Dla kogo są Labirynty Paproty
Przede wszystkim dla grup. Wycieczki szkolne to chyba najczęstsi goście – gry są zaprojektowane tak, żeby uczyć przez zabawę, więc nauczyciele chętnie wybierają to miejsce jako alternatywę dla kolejnego wyjazdu na plażę.
Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie, zwłaszcza te szukające aktywności na świeżym powietrzu. Dzieci muszą jednak być na tyle duże, żeby wytrzymać kilka godzin gier terenowych – to nie jest miejsce dla maluchów, które po pół godzinie będą chciały wrócić do auta.
Firmy organizują tu imprezy integracyjne. Labiryntowe zadania wymagają współpracy w zespole, więc sprawdzają się jako forma team buildingu. Plus jest taki, że to wciąż stosunkowo mało znane miejsce, więc nie ma ryzyka, że ktoś westchnie „znowu park linowy”.
Praktyczne informacje – ceny i godziny otwarcia
Gospodarstwo pracuje na zasadzie rezerwacji – nie da się tu po prostu przyjechać i liczyć, że animatorzy będą czekać. Trzeba wcześniej umówić się na konkretny termin. To ma sens, bo gry wymagają przygotowania i obecności prowadzących.
Ceny zależą od wielkości grupy i wybranego pakietu atrakcji. Pełna oferta z grami terenowymi, przejściem przez labirynty i posiłkiem kosztuje zazwyczaj od kilkudziesięciu złotych od osoby. Dokładne stawki najlepiej ustalić bezpośrednio z gospodarstwem, bo często przygotowują indywidualne propozycje dla konkretnych grup.
Czas wizyty to minimum 3-4 godziny. Jeśli ktoś chce przejść pełny program z wszystkimi grami, warto zarezerwować pół dnia. Nie ma sensu przyjeżdżać na godzinkę – labirynty nie są atrakcją typu „szybkie zdjęcie i dalej”.
Jak dojechać do Paprot
Paproty leżą około 20 kilometrów na południowy-wschód od wybrzeża Bałtyku, w gminie Malechowo, w powiecie sławieńskim. Najbliższe większe miasto to Sławno (około 13 km), a do Darłowa jest niecałe 30 kilometrów.
Adres to Paproty 8, 76-142 Malechowo. Wieś znajduje się przy drodze łączącej Malechowo z Polanowem, więc dojazd samochodem nie powinien sprawić problemu. GPS powinien bez trudu znaleźć lokalizację.
Komunikacja publiczna jest tu praktycznie nieistniejąca – to typowa wieś na pomorskiej prowincji. Najlepiej przyjechać własnym autem albo zorganizować transport dla grupy.
Okolica i szachulcowe zabudowania
Same Paproty to niewielka wieś licząca nieco ponad 140 mieszkańców. Warto zwrócić uwagę na zabudowania – zachowało się tu sporo szachulcowych konstrukcji gospodarczych charakterystycznych dla tego regionu. To nie są odrestaurowane dla turystów budynki, tylko prawdziwe, działające gospodarstwa.
Okolica jest malownicza – lasy, pagórki, pradolina rzeki Grabowej. Można połączyć wizytę w labiryntach ze spacerem po okolicy, choćby żeby zobaczyć ruiny starej wieży ciśnień, która świadczy o tym, że wieś kiedyś była bardziej zamożna niż przeciętna pomorska osada.
W Paprotach organizowana jest cykliczna impreza „Poszukiwanie kwiatu paproci”, nawiązująca do ludowych tradycji nocy świętojańskiej. Przy okazji można zobaczyć palenie maszkary i inne obrzędy, które lokalnie nazywają „Wickermanem”.
Kontakt i rezerwacje
Gospodarstwo Edukacyjne „W Labiryntach”
Paproty 8
76-142 Malechowo
Telefon: 608 646 581, 608 620 566
Email: [email protected]
Strona: www.paproty.pl
Przed przyjazdem najlepiej zadzwonić lub napisać, żeby ustalić szczegóły wizyty, dostępne terminy i dokładną cenę dla swojej grupy. Gospodarstwo przygotowuje też domowe posiłki i ciasta, więc można od razu zaplanować całodzienną wycieczkę z jedzeniem na miejscu.
